20 paź 2011

Wymiana mikołajkowa

Jest mi miło po raz trzeci już zaproponować spotkanie świąteczne oraz wymianę mikołajkową.
Spotkanie odbędzie się 3.XII o godz. 17 u Sabriny.

W wymianie możecie wziąć udział bez względu na to, czy przyjdziecie na spotkanie czy nie. Jeśli nie będziecie mogły przyjść na nie, prezent przekazujecie wcześniej do mnie, a ja dalej.
Zgłoszenia chętnych przyjmuje do 31.10, następnie losuje, kto komu ten prezent przygotowuje, rozsyłam info .
Prezent to własnoręcznie przygotowana niespodzianka ( w zeszłym roku były to np. kalendarze, podkładki,świeczniki, poduszki, szale itd) plus kartka świąteczna.

8 paź 2011

Meeting :)

Będzie podsumowanie, ale najpierw ważna sprawa organizacyjna - któraś z nas zapomniała zapłacić za latte - proszę kawowiczów o zrobienie rachunku sumienia i kontakt z Cynką, która wyłożyła pieniążki za zapominalską :)
Fotki jutro :)

5 paź 2011

Problem

Hm, mamy problem.Nie mamy możliwości załatwienia sali w tym tygodniu.  W związku z powyższym zostaje nam Republika róż, ale wtedy odpada chyba raczej scrapowanie, pozostaje nam wymianka i ploteczki.

Opcje są 3:
- ktoś podejmie się załatwienia innej sali
- spotkamy się i wymienimy, a wyzwanie zrealizujemy następnym razem
- spróbujemy scrapować w Republice (przeczuwam problemy z przestrzenią).

Aha, spotykamy się o 15 w Republice, chyba że ktoś podejmie się organizacji gdzie indziej.







29 wrz 2011

Wyzwanie



Obiecałam wyzwanie i oto wyzwę Was, Baby Kochane, na kolejnym spotkaniu, sponsorowanym przez literkę M.


Chciałabym, abyśmy wspólnie wykonały coś, co opowie o nas, pokaże coś co w duszy gra każdej z nas i mam nadzieję, że sprawi frajdę podczas pracy. Myśl dojrzewała długo, ale mam nadzieję, że już za chwilę nastąpi realizacja.


Tak, wiem, czekacie co to będzie. I tu Was rozczaruję. NIE-SPO-DZIAN-KA.


Napiszę tylko co należy przynieść:


  • Klej i nożyczki jakie kto lubi.
  • Papiery, tusze, stemple, dziurkacze i inne bajery, których używacie scrapując. – ważne jest, aby te przyniesione różności pokazywały Wasz charakter, w końcu praca ma mówić o wykonawczyni jak najwięcej ;)
  • KONIECZNIE. Zdjęcie SWOJEJ twarzy. Am-face (tak jak na pierwszym obrazku z tym, że ma to być tylko twarz, ewentualnie w ramce z uwłosienia). O średnicy około 5cm. To bardzo ważne i bez tego wyzwanie się nie uda. Może być wydrukowane, wycięte z rodzinnej fotografii, czarno-białe bądź kolorowe. Najlepiej aktualne. Proszę, Dziewczyny, miejcie takie. Jest jeszcze trochę czasu, żeby pokombinować….
  • Jedną osobę (chociaż jedną) prosiłabym również o przyniesienie narzędzia umożliwiającego zrobienie czegoś takiego:


    (Michelle, podkradłam Ci fotkę :* kawałeczek)


Aha, proszę jeszcze o deklaracje kto będzie (choćby potencjalnie), bo muszę wiedzieć ile starterów przygotować.


I apel do Was kolejny. Zróbmy to razem :) ja wiem, że niektóre z Was nie lubią dłubać tak publicznie, wykręcają się na spotkaniach i mają rozwiniętego niechcemisia, ale to jest wyzwanie drużynowe. Nie wyłamujcie się.


Do zobaczenia więc. Przyjdźcie. Podejmijcie wyzwanie. I miejcie te zdjęcia :D


P.S.

Z kwestii technicznych jestem za spotkaniem robótkowym, wymianka na M aktualna.

Październikowe spotkanie - 8.10

Halo, coś się nie możemy skomunikować.

Zatem pod poniższym postem proszę o informację czy planujecie być na spotkaniu październikowym, a jeśli tak, to czy ma być w knajpce czy robótkowe.

Jeśli nie możecie, to też dajcie znać, bo potem nie wiadomo czy ktoś się nie wpisał bo go nie będzie, czy też się nie wpisał bo się nie wpisał  :)

Zatem - druga sobota października - to jest 8. Godziny popołudniowe. Kto planuje przybycie?

22 wrz 2011

Październik

Koniec września za pasem, październik na horyzoncie.

Spotkanie koła w stonogach odbędzie się najprawdopodobniej w listopadzie, październik zatem pozostaje nam do zorganizowania :)

Proszę o wypowiedzi w komentarzach, czy organizujemy spotkanie robótkowe, czy tylko w knajpce ;)

Wymianka na M aktualna :)

12 wrz 2011

Spotkanie wrześniowe - sprawozdanie

W godzinach popołudniowych dnia 10 września bieżącego roku, w lokalu szkoły Świat Gitary odbyło się wrześniowe spotkanie Koła Gospodyń Miejskich i Podmiejskich.
Spotkanie upłynęło w przyjacielskiej i miłej atmosferze.
Na spotkanie gospodynie stawiły się tłumnie. Zebranie zainaugurować miało sezon jesienny. Spotkanie otworzyła część handlowo-wystawcza. Żywa gotówka płynęła strumieniem niepohamowanym do czasu wyczerpania wolnych środków, po czym nastąpił etap wymiany barterowej, a na końcu - metodą "na zeszyt".
Krótki referat na temat zaopatrzenia marketów rękodzielniczych w ojczystym kraju Ojca Założyciela Tima Holtza (oby jego stemple się dobrze odbijały!) wygłosiła towarzyszka Dunia.
Dyskusję panelową na temat zalet jesieni na tle pozostałych pór roku poprowadziła towarzyszka Boei.
Na krótki wernisaż prac zaprosiły całe Koło towarzyszki Trzpiot, Sabrina i Dunia.

Przeprowadzona została wymianka okolicznościowa na literę Ł. W wymiance udział wzięli: łoś, łozdobny łańcuszek, łosoś, łódka, łyżeczka (sztuk 2) i white zestaw. Wszelkie wątpliwości, czy "łajt" można uznać za uprawniony do wzięcia udziału w wymiance zostały oddalone, a ewentualna dyskusja ucięta w zarodku.

Niektóre towarzyszki wzięły się do pracy, wykonując skomplikowane czynności manualne...
...jednak większość poświęciła się innego rodzaju rozrywce.
Suweniry rozdane tradycyjnie przez towarzyszkę Cynkę, tradycyjnie spotkały się z wielką wdzięcznością i dostarczyły wiele uciechy...
...w tym również wywołując obsceniczne komentarze i lubieżne uśmiechy.
Po zakończeniu długotrwałej i głośnej części rozrywkowej przystąpiono do zaplanowanej części wykrojnikowej zgromadzenia. Metodą otwartego głosowania wybrano najskuteczniejszy sposób składania różnorakich części, płytek i wykrojników oraz kierunek kręcenia korbką.
Zaszczytną rolę Starszej Korbkowej przejęły towarzyszki Dunia, Cynka i Sabrina.

W tym czasie pozostałe towarzyszki kontynuowały zabawy w podgrupach oraz gry towarzyskie i zręcznościowe-  tzw. "śmichy-chichy".
Towarzyszka Coconut wygłosiła płomienną przemowę na rzecz zaopatrzenia każdej damskiej torebki w stosowny kubeczek. Towarzyszka Michelle dała się porwać charyzmatycznemu przemówieniu i zobowiązała do niezwłocznego wyposażenia w kubeczek.
Towarzyszki Gaja i Sabrina świeciły przykładem i zaprezentowały postawę "da się to robić nie robiąc tyle hałasu", która jednakże została zignorowana przez resztę zgromadzenia.
Nowo przyjęte towarzyszki Oleander i Trzpiot dzielnie pracowały, mimo ujawnionej obecności kilku krwiopijnych owadów z rodziny Culicidae.
Kilka krwiopijnych owadów z rodziny Culicidae które udało się dopaść, zostało uśmierconych metodą zmiażdżenia lub zadania ran trzaskanych.
Obowiązkowy toast na cześć Ojca Założyciela Tima Holtza (oby jego stemple się dobrze odbijały!) został spełniony herbatą czarną, owocową i kawą.
Po uprzątnięciu miejsca spotkania towarzyszki rozeszły się do domów, unosząc w dal wycinanki oraz długi.
Dokumentację fotograficzną oraz sprawozdanie sporządziła towarzyszka Michelle (podpis nieczytelny)