24 wrz 2015

Craft Party 2015!

To już za 2 dni!

Było długie oczekiwanie, planowanie, wymyślanie...


...potem jeszcze sporo pracy, wycinanie i klejenie...


...jeszcze trochę szykowania, ubierania, przystrajania...


i już jesteśmy gotowe, aby stawić się na Craft Party!



Wszystkie członkinie Koła i jego sympatyków zapraszamy w najbliższą sobotę, 26 września, na ulicę Żniwną 1 w Poznaniu, do Zespołu Szkół Zawodowych w Poznaniu, w godzinach 10-17, na 2 Ogólnopolskie Craft Party!

Szczegóły na blogu wydarzenia: tutaj i na naszym fejsbuku :)

Zapraszamy, będzie się działo :)

18 maj 2015

Majowe spotkanie

W tak pięknych okolicznościach przyrody...



...i tego... niepowtarzalnej...


Przejdźmy od słów do czynów. Chciałam powiedzieć kilka słów.


Proszę pana, siedzę sobie, proszę pana, w kinie... Pan rozumie... I tak patrzę sobie... siedzę se w kinie proszę pana... Normalnie... Patrzę, patrzę na to... No i aż mi się chce wyjść z... kina, proszę pana... I wychodzę...



...Ona ma w ogóle jakąś ogólną tendencję: kolka, wątroba, śledziona, noga...


Każdy może, prawda, krytykować, a mam wrażenie, że dopuszczanie do krytyki panie to nikomu... Mmmm... Tak, nie... Nie podoba się. Więc dlatego z punktu mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być, tak musimy zrobić, żeby tej krytyki nie było. Tylko aplauz i zaakceptowanie. Tych naszych, prawda, punktów, które stworzymy.


Chcąc stworzyć sztukę na naszą miarę, musimy zwiększyć w niej udział wysiłku fizycznego, a dla antytezy i duchowego. I to jest nowa strategia syntezy. I to jest nowa koncepcja sztuki.


Pan mówi o tekście, ale pan ma na myśli wyłącznie treści, których tu nie ma. Aha. No więc jeśli to jest forma bez treści, to nie ma to waloru obiektywności, no więc jest to formalizm. I to jest groźne, ale formalizm jest jeszcze groźny dlatego, że jak nie ma tam treści, to po prostu można tam sobie podkładać różne treści i może nawet takie, które by nam tu nie odpowiadały.


Proszę pana, ja jestem umysł ścisły. Mnie się podobają melodie, które już raz słyszałem. Po prostu. No... To... Poprzez... No reminiscencję.
Tak więc bardzo mi się na spotkaniu majowym Koła podobało.

29 kwi 2015

Spotkanie majowe

Maj za pasem (z zapasem :) czas więc ustalić termin następnego spotkania Koła Gospodyń.

9 maja o godzinie 16 spotykamy się w kwaterze głównej - sklepie Stonogi.
Obecność obowiązkowa.

zdjęcie stąd

W planie - referat koleżanki Zuzanny dot. podniesienia wartości odżywczej zielonki i pasz treściwych.
Koleżanka Trzpiot powie kilka słów na temat środowiskowych uwarunkowań budowy obór dla jałówek z łącznikiem i bez.
W planie również dyskusja panelowa p.t. Całokształt działań kół gospodyń na rzecz poprawy sytuacji społeczno-zawodowej kobiet wiejskich i ich rodzin - rys historyczny. Moderować dyskusję będzie członkini Stonoga Katarzyna.

Do zobaczenia!


15 kwi 2015

Marcowe scrapowanie

...czyli informacje z marcowego posiedzenia Koła Gospodyń Miejskich i Podmiejskich.

Posiedzenie rozpoczęło się od tradycyjnego w takich okazjach kociokwiku i szaleństwa między półkami, przeglądania, zaglądania, wertowania, uruchamiania środków trwałych i nietrwałych, zapożyczania, wnioskowania o kredyty i rabaty, a także narażania rodziny na żywienie lebiodą do końca miesiąca.





Punkt drugi planu posiedzenia obejmował pryskanie, malowanie, klejenie i rozdzieranie, z czego część członkiń koła skwapliwie skorzystała, bądź to samodzielnie przystępując do pracy, bądź pełniąc rolę organów doradczych i ciał decyzyjnych.



W celu wsparcia nadwątlonych sił organizmu (nadwątlonych przez stres przy kasie oraz podczas usuwania dowodów w postaci rachunków) przystąpiono do punktu 3 posiedzenia, czyli skubania, przeżuwania, rzucania się bez ceregieli bądź eleganckiego podjadania.
Protokółująca wybrała opcję 3c, czyli rzucanie się bez ceregieli na pełne talerze.



Na łono Koła przywrócono członkinie Betty B., której okazano wsparcie psychiczne w procesie spłukiwania się przy kasie (patrz p.1) oraz usprawiedliwiono liczne nieobecności pod warunkiem poprawy zachowania w przyszłości.



Punkt 4 posiedzenia obejmował plotkowanie wymianę informacji i zrealizowano go z powodzeniem.




Niektóre członkinie wykazały niespotykane od dawna zaangażowanie i  konsekwencję i ukończyły swoje prace podczas trwania posiedzenia i mimo jednoczesnej aktywnej realizacji punktów 1, 3 i 4 (patrz wyżej).


Kolejne posiedzenie koła wnioskiem rady nadzorczej wyznaczono na kwiecień. Mniej więcej :)

Podpisano:
Protokolantka Koła Gospodyń Miejskich i Podmiejskich
(podpis nieczytelny)


12 mar 2015

wiosna, wiosna

dobrze byłoby coś zmalować;D

14 marca
spotkanie 
godz. 16.15 
się widzimy!!!


24 sty 2015

Noworocznie

Nowy Rok, nowe postanowienia, nowe spotkania i nowe warsztaty Cynkowe w Stonogach :)

Blejtramowe były delikatne, w beżach i różu.


A po warsztatach odbyło się długo oczekiwane spotkanie Koła.


Czas był już najwyższy. Od poprzedniego spotkania minęło już tyle czasu - biedne gospodynie były głodne wrażeń i zakupów i jak ruuuuuuuuuuszyły w regały...


 ...to aparat nie nadążał tego udokumentować.
Przy kasie dochodziło do scen dantejskich...


W okolicach pojemnika z papierami powstało zakrzywienie czasoprzestrzeni - jedna z koleżanek odnalazła się tam dopiero po 45 minutach z lekko zdezorientowanym wyrazem twarzy i zdecydowanie lżejszym portfelem.



Kilka przyjaźni zawisło na włosku, kilka dobrze zapowiadających się znajomości stanęło pod znakiem zapytania - a wszystko przez nieparzyste ilości epoksydowych kropeczek i kart do Captured Moments. 
 Po zakupach czas na zasłużony relaks...


Relaks? (A tego nie widziałam? Skąd to wzięłaś? Było więcej tego??? A w turkusie?)


Niektórzy nie wytrzymywali napięcia...

Dziewczęta, jak zawsze było wspaniale. Materiał dowodowy nieco ubogi, ale za to mam 2 scrapy, kilka tagów i kilka stron do mojego albumu :)
Koniecznie musimy to powtórzyć :)

3 gru 2014

Gwiazdka w Andrzejki

...czyli wszyscy pędzili na imprezy taneczne w skąpych strojach, podczas gdy my gotowałyśmy bigos, ubierałyśmy choinkę i  piekłyśmy sernik :)
Jednym słowem - kolejny rok zmierza ku końcowi, a więc pora już była na gwiazdkową wymiankę Koła Gospodyń Miejskich i Podmiejskich.

W tym roku gościłyśmy u Marleny, której debiut w charakterze gospodyni spotkania wypadł śpiewająco :)
Sąsiedzi co prawda byli nieco zaskoczeni choinką i wieńcem świątecznym  w listopadzie, ale goście docenili świąteczne dekoracje i zastawione stoły (które nota bene jęczały i uginały się od pyszności...)


...choinka lśniła jak lśnić powinna...


...tylko biesiadników chwilowo zabrakło, bo wszyscy udali się na pięterko, podziwiać Marlenowy craft room.



Gdy powzdychałyśmy trochę, dziurkacze wróciły na swoje miejsce i skończyłyśmy grzebać gospodyni po szafach, nadszedł czas na małe co nieco (dla niektórych nieco może większe i wcale nie mowię tu o 2 miskach sałatki które wchłonęłam, ani Cynko nie wypominam ci tego całego ciasta).
Potem - gwóźdź programu, czyli to na co wszystkie czekałyśmy - prezenty.


W ferworze zabaw zapomniałyśmy zrobić im tradycyjne zdjęcie przed i po rozpakowaniu (jesli któraś z gospodyń zrobiła takowe, redakcja prosi o kontakt).


Były ramki, wieńce i świeczniki. Szaliki, poduszki i kolaże. czapeczki, koszulki, kwiatki w słoiczkach, a wszystko piękne i dopracowane.


Były zdjęcia i pogaduszki. Były dyskusje -  omawiano sytuacje polityczna kraju, wystrój wnętrz (ze szczególnym uwzględnieniem obić tapicerskich), savoir vivre ośrodków sportu i rekreacji a także aktualne trendy w modzie damskiej. Oczywiście wszystko na najwyższym poziomie, przy nienagannej konsumpcji.


Było podziwianie prezentów...


 ...i dyskretne próby podprowadzenia tychże :)


 A przede wszystkim - było ciepło, smacznie i wesoło.

 Który to już rok razem, dziewczęta?

 Oby jak najdłużej!


Przepraszam za kiepski materiał dowodowy, byłam niebywale zajęta pewnymi dwiema salaterkami. Oraz dolewaniem Bogusi eee.... oranżadki :)