30 lis 2015

Spotkanie Gwiazdkowe 2015

Tradycyjnie już, gdy trzy czwarte Poznania ogarnięte imprezowym szałem zmierza do lokali gastronomicznych by spożywać alkohol i pląsać, Koło Gospodyń Miejskich i Podmiejskich świętuje nadchodzące święta w swoim doborowym towarzystwie.

Tym razem, kierowane wewnętrzną potrzebą oraz drogowskazami i wspierane nawigacją GPS zebrałyśmy się gdzieś na bezdrożach, pośród pól, łąk, w zacisznym domu Duni.
Dwa wynajęte w tym celu elfy przywitały nas w salonie, kuchnia lśniła jak lśnić powinna, piękne Gwiazdkowe dekoracje wprowadziły nas szybko w świateczny nastrój. Nowy dom Duni został obejrzany, łazienka wypróbowana, ustalono szybko gdzie Dunia robi pranie, a gdzie trzyma pojemniki do recyclingu :) Kominek sprawdzono, a wieść gminna niesie, że i niektórzy sąsiedzi mieli w tym dniu niespodziewaną wizytę rozochoconych gospodyń :)

Stoły już po chwili zaczęły się zapełniać i uginać, co niektórzy przyjmowali ze stoickim spokojem, a inni nie mogli powstrzymać emocji :)
 
Stos prezentów rósł proporcjonalnie do liczby pojawiających się na miejscu gospodyń, znoszących coraz to nowe smakołyki. Ciasta, ciasteczka, sałatki i kiełbaski stały się okazją do tradycyjnej wymiany przepisami. Tymczasem prezenty przyciągały spojrzenia (na zdjęciu niżej podarki w opakowaniu i bez :)
Było słodko, było smacznie, były ploteczki przy herbatce, pogwarki w kuluarach (czytaj: nad garnkami :)

Po części biesiadnej - czas już najwyższy na prezenty!


Zachwyty, dopytywanie, ochy i achy, zaglądanie przez ramię...


...a potem jeszcze sesja prezentowa na kanapie :)
(sfotografuj mnie jak jedną z twoich francuskich dziewczyn!)


Były adwentowe kalendarze i wieńce, półeczki i szafeczki na drobiazgi...


... albumiki i segregatory, koszyczki i ozdoby, a wszystko wykonane z wielka pieczołowitością, obficie posypane życzliwością, ze szczypta brokatu na wierzchu :)


Tym sposobem - sezon Gwiazdkowy 2015 uważam za otwarty :)

11 lis 2015

Jest robótka :)

Drogie Gospodynie :)

Jeśli miałybyście ochotę przyłączyć się do Robótki, i wysłać karteczkę (lub dwie) (a przecież wiem jak lubicie robić karteczki :) to zapraszam :) Możecie też swoje kartki przekazać mi na spotkaniu Mikołajkowym a ja wyślę je wszystkie razem.
Szczegóły? Tutaj!


18 paź 2015

Spotkanie mikołajkowe 2015

Jest mi miło po raz siódmy już zaproponować spotkanie świąteczno-andrzejkowe oraz wymianę mikołajkową.


Spotkanie odbędzie się 28.XI o godz. 17 w gościnnych progach Duni.

W wymianie możecie wziąć udział bez względu na to, czy przyjdziecie na spotkanie czy nie. Jeśli nie będziecie mogły przyjść na nie, prezent przekazujecie wcześniej! do mnie, a ja dalej.
W wymianie mogą brać udział osoby, które w ciągu ostatniego roku spotkały się z nami chociaż raz.

Zgłoszenia chętnych przyjmuje pod tym postem do 29.10 ( czwartek), następnie losuje, kto komu ten prezent przygotowuje, i 30.10 rozsyłam info . 

Prezent to własnoręcznie przygotowana niespodzianka plus kartka świąteczna




pozdrawiam,
Kasia

24 wrz 2015

Craft Party 2015!

To już za 2 dni!

Było długie oczekiwanie, planowanie, wymyślanie...


...potem jeszcze sporo pracy, wycinanie i klejenie...


...jeszcze trochę szykowania, ubierania, przystrajania...


i już jesteśmy gotowe, aby stawić się na Craft Party!



Wszystkie członkinie Koła i jego sympatyków zapraszamy w najbliższą sobotę, 26 września, na ulicę Żniwną 1 w Poznaniu, do Zespołu Szkół Zawodowych w Poznaniu, w godzinach 10-17, na 2 Ogólnopolskie Craft Party!

Szczegóły na blogu wydarzenia: tutaj i na naszym fejsbuku :)

Zapraszamy, będzie się działo :)

18 maj 2015

Majowe spotkanie

W tak pięknych okolicznościach przyrody...



...i tego... niepowtarzalnej...


Przejdźmy od słów do czynów. Chciałam powiedzieć kilka słów.


Proszę pana, siedzę sobie, proszę pana, w kinie... Pan rozumie... I tak patrzę sobie... siedzę se w kinie proszę pana... Normalnie... Patrzę, patrzę na to... No i aż mi się chce wyjść z... kina, proszę pana... I wychodzę...



...Ona ma w ogóle jakąś ogólną tendencję: kolka, wątroba, śledziona, noga...


Każdy może, prawda, krytykować, a mam wrażenie, że dopuszczanie do krytyki panie to nikomu... Mmmm... Tak, nie... Nie podoba się. Więc dlatego z punktu mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być, tak musimy zrobić, żeby tej krytyki nie było. Tylko aplauz i zaakceptowanie. Tych naszych, prawda, punktów, które stworzymy.


Chcąc stworzyć sztukę na naszą miarę, musimy zwiększyć w niej udział wysiłku fizycznego, a dla antytezy i duchowego. I to jest nowa strategia syntezy. I to jest nowa koncepcja sztuki.


Pan mówi o tekście, ale pan ma na myśli wyłącznie treści, których tu nie ma. Aha. No więc jeśli to jest forma bez treści, to nie ma to waloru obiektywności, no więc jest to formalizm. I to jest groźne, ale formalizm jest jeszcze groźny dlatego, że jak nie ma tam treści, to po prostu można tam sobie podkładać różne treści i może nawet takie, które by nam tu nie odpowiadały.


Proszę pana, ja jestem umysł ścisły. Mnie się podobają melodie, które już raz słyszałem. Po prostu. No... To... Poprzez... No reminiscencję.
Tak więc bardzo mi się na spotkaniu majowym Koła podobało.

29 kwi 2015

Spotkanie majowe

Maj za pasem (z zapasem :) czas więc ustalić termin następnego spotkania Koła Gospodyń.

9 maja o godzinie 16 spotykamy się w kwaterze głównej - sklepie Stonogi.
Obecność obowiązkowa.

zdjęcie stąd

W planie - referat koleżanki Zuzanny dot. podniesienia wartości odżywczej zielonki i pasz treściwych.
Koleżanka Trzpiot powie kilka słów na temat środowiskowych uwarunkowań budowy obór dla jałówek z łącznikiem i bez.
W planie również dyskusja panelowa p.t. Całokształt działań kół gospodyń na rzecz poprawy sytuacji społeczno-zawodowej kobiet wiejskich i ich rodzin - rys historyczny. Moderować dyskusję będzie członkini Stonoga Katarzyna.

Do zobaczenia!


15 kwi 2015

Marcowe scrapowanie

...czyli informacje z marcowego posiedzenia Koła Gospodyń Miejskich i Podmiejskich.

Posiedzenie rozpoczęło się od tradycyjnego w takich okazjach kociokwiku i szaleństwa między półkami, przeglądania, zaglądania, wertowania, uruchamiania środków trwałych i nietrwałych, zapożyczania, wnioskowania o kredyty i rabaty, a także narażania rodziny na żywienie lebiodą do końca miesiąca.





Punkt drugi planu posiedzenia obejmował pryskanie, malowanie, klejenie i rozdzieranie, z czego część członkiń koła skwapliwie skorzystała, bądź to samodzielnie przystępując do pracy, bądź pełniąc rolę organów doradczych i ciał decyzyjnych.



W celu wsparcia nadwątlonych sił organizmu (nadwątlonych przez stres przy kasie oraz podczas usuwania dowodów w postaci rachunków) przystąpiono do punktu 3 posiedzenia, czyli skubania, przeżuwania, rzucania się bez ceregieli bądź eleganckiego podjadania.
Protokółująca wybrała opcję 3c, czyli rzucanie się bez ceregieli na pełne talerze.



Na łono Koła przywrócono członkinie Betty B., której okazano wsparcie psychiczne w procesie spłukiwania się przy kasie (patrz p.1) oraz usprawiedliwiono liczne nieobecności pod warunkiem poprawy zachowania w przyszłości.



Punkt 4 posiedzenia obejmował plotkowanie wymianę informacji i zrealizowano go z powodzeniem.




Niektóre członkinie wykazały niespotykane od dawna zaangażowanie i  konsekwencję i ukończyły swoje prace podczas trwania posiedzenia i mimo jednoczesnej aktywnej realizacji punktów 1, 3 i 4 (patrz wyżej).


Kolejne posiedzenie koła wnioskiem rady nadzorczej wyznaczono na kwiecień. Mniej więcej :)

Podpisano:
Protokolantka Koła Gospodyń Miejskich i Podmiejskich
(podpis nieczytelny)


24 sty 2015

Noworocznie

Nowy Rok, nowe postanowienia, nowe spotkania i nowe warsztaty Cynkowe w Stonogach :)

Blejtramowe były delikatne, w beżach i różu.


A po warsztatach odbyło się długo oczekiwane spotkanie Koła.


Czas był już najwyższy. Od poprzedniego spotkania minęło już tyle czasu - biedne gospodynie były głodne wrażeń i zakupów i jak ruuuuuuuuuuszyły w regały...


 ...to aparat nie nadążał tego udokumentować.
Przy kasie dochodziło do scen dantejskich...


W okolicach pojemnika z papierami powstało zakrzywienie czasoprzestrzeni - jedna z koleżanek odnalazła się tam dopiero po 45 minutach z lekko zdezorientowanym wyrazem twarzy i zdecydowanie lżejszym portfelem.



Kilka przyjaźni zawisło na włosku, kilka dobrze zapowiadających się znajomości stanęło pod znakiem zapytania - a wszystko przez nieparzyste ilości epoksydowych kropeczek i kart do Captured Moments. 
 Po zakupach czas na zasłużony relaks...


Relaks? (A tego nie widziałam? Skąd to wzięłaś? Było więcej tego??? A w turkusie?)


Niektórzy nie wytrzymywali napięcia...

Dziewczęta, jak zawsze było wspaniale. Materiał dowodowy nieco ubogi, ale za to mam 2 scrapy, kilka tagów i kilka stron do mojego albumu :)
Koniecznie musimy to powtórzyć :)