3 gru 2014

Gwiazdka w Andrzejki

...czyli wszyscy pędzili na imprezy taneczne w skąpych strojach, podczas gdy my gotowałyśmy bigos, ubierałyśmy choinkę i  piekłyśmy sernik :)
Jednym słowem - kolejny rok zmierza ku końcowi, a więc pora już była na gwiazdkową wymiankę Koła Gospodyń Miejskich i Podmiejskich.

W tym roku gościłyśmy u Marleny, której debiut w charakterze gospodyni spotkania wypadł śpiewająco :)
Sąsiedzi co prawda byli nieco zaskoczeni choinką i wieńcem świątecznym  w listopadzie, ale goście docenili świąteczne dekoracje i zastawione stoły (które nota bene jęczały i uginały się od pyszności...)


...choinka lśniła jak lśnić powinna...


...tylko biesiadników chwilowo zabrakło, bo wszyscy udali się na pięterko, podziwiać Marlenowy craft room.



Gdy powzdychałyśmy trochę, dziurkacze wróciły na swoje miejsce i skończyłyśmy grzebać gospodyni po szafach, nadszedł czas na małe co nieco (dla niektórych nieco może większe i wcale nie mowię tu o 2 miskach sałatki które wchłonęłam, ani Cynko nie wypominam ci tego całego ciasta).
Potem - gwóźdź programu, czyli to na co wszystkie czekałyśmy - prezenty.


W ferworze zabaw zapomniałyśmy zrobić im tradycyjne zdjęcie przed i po rozpakowaniu (jesli któraś z gospodyń zrobiła takowe, redakcja prosi o kontakt).


Były ramki, wieńce i świeczniki. Szaliki, poduszki i kolaże. czapeczki, koszulki, kwiatki w słoiczkach, a wszystko piękne i dopracowane.


Były zdjęcia i pogaduszki. Były dyskusje -  omawiano sytuacje polityczna kraju, wystrój wnętrz (ze szczególnym uwzględnieniem obić tapicerskich), savoir vivre ośrodków sportu i rekreacji a także aktualne trendy w modzie damskiej. Oczywiście wszystko na najwyższym poziomie, przy nienagannej konsumpcji.


Było podziwianie prezentów...


 ...i dyskretne próby podprowadzenia tychże :)


 A przede wszystkim - było ciepło, smacznie i wesoło.

 Który to już rok razem, dziewczęta?

 Oby jak najdłużej!


Przepraszam za kiepski materiał dowodowy, byłam niebywale zajęta pewnymi dwiema salaterkami. Oraz dolewaniem Bogusi eee.... oranżadki :)

8 komentarzy:

cynka- Ewa Mrozowska pisze...

:D UWIELBIAM JAK OPISUJESZ ŚWIAT :****

Aka pisze...

hahahahaha :D i znów się uśmiałam do rozpuku!!! genialna relacja i jakże trzymająca sie faktów :D

gooseberry pisze...

Ogromnie zazdroszczę Wam spotkania i wspólnie spędzonych chwil...piękna relacja Michelle.
.

Trzpiot pisze...

Jak zwykle trafiony-zatopiony. Nie wiem kto to uchwycił ale starałam się wynieść bardzo dyskretnie ;)

gatto pazzo pisze...

hahaha, jak zawsze przezabawnie :)

Marlene pisze...

Miszelko dziękuję:) uwielbiam Twoje posty:)) naprawdę powinnaś pisać książki:)

Magda Eltmann pisze...

dziewczyny jesteście The best! Coco jeszcze raz duże dzięki :*
Dunia

WiKKori pisze...

Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!
Życzę co najmniej 2015 inspiracji :)