12 wrz 2011

Spotkanie wrześniowe - sprawozdanie

W godzinach popołudniowych dnia 10 września bieżącego roku, w lokalu szkoły Świat Gitary odbyło się wrześniowe spotkanie Koła Gospodyń Miejskich i Podmiejskich.
Spotkanie upłynęło w przyjacielskiej i miłej atmosferze.
Na spotkanie gospodynie stawiły się tłumnie. Zebranie zainaugurować miało sezon jesienny. Spotkanie otworzyła część handlowo-wystawcza. Żywa gotówka płynęła strumieniem niepohamowanym do czasu wyczerpania wolnych środków, po czym nastąpił etap wymiany barterowej, a na końcu - metodą "na zeszyt".
Krótki referat na temat zaopatrzenia marketów rękodzielniczych w ojczystym kraju Ojca Założyciela Tima Holtza (oby jego stemple się dobrze odbijały!) wygłosiła towarzyszka Dunia.
Dyskusję panelową na temat zalet jesieni na tle pozostałych pór roku poprowadziła towarzyszka Boei.
Na krótki wernisaż prac zaprosiły całe Koło towarzyszki Trzpiot, Sabrina i Dunia.

Przeprowadzona została wymianka okolicznościowa na literę Ł. W wymiance udział wzięli: łoś, łozdobny łańcuszek, łosoś, łódka, łyżeczka (sztuk 2) i white zestaw. Wszelkie wątpliwości, czy "łajt" można uznać za uprawniony do wzięcia udziału w wymiance zostały oddalone, a ewentualna dyskusja ucięta w zarodku.

Niektóre towarzyszki wzięły się do pracy, wykonując skomplikowane czynności manualne...
...jednak większość poświęciła się innego rodzaju rozrywce.
Suweniry rozdane tradycyjnie przez towarzyszkę Cynkę, tradycyjnie spotkały się z wielką wdzięcznością i dostarczyły wiele uciechy...
...w tym również wywołując obsceniczne komentarze i lubieżne uśmiechy.
Po zakończeniu długotrwałej i głośnej części rozrywkowej przystąpiono do zaplanowanej części wykrojnikowej zgromadzenia. Metodą otwartego głosowania wybrano najskuteczniejszy sposób składania różnorakich części, płytek i wykrojników oraz kierunek kręcenia korbką.
Zaszczytną rolę Starszej Korbkowej przejęły towarzyszki Dunia, Cynka i Sabrina.

W tym czasie pozostałe towarzyszki kontynuowały zabawy w podgrupach oraz gry towarzyskie i zręcznościowe-  tzw. "śmichy-chichy".
Towarzyszka Coconut wygłosiła płomienną przemowę na rzecz zaopatrzenia każdej damskiej torebki w stosowny kubeczek. Towarzyszka Michelle dała się porwać charyzmatycznemu przemówieniu i zobowiązała do niezwłocznego wyposażenia w kubeczek.
Towarzyszki Gaja i Sabrina świeciły przykładem i zaprezentowały postawę "da się to robić nie robiąc tyle hałasu", która jednakże została zignorowana przez resztę zgromadzenia.
Nowo przyjęte towarzyszki Oleander i Trzpiot dzielnie pracowały, mimo ujawnionej obecności kilku krwiopijnych owadów z rodziny Culicidae.
Kilka krwiopijnych owadów z rodziny Culicidae które udało się dopaść, zostało uśmierconych metodą zmiażdżenia lub zadania ran trzaskanych.
Obowiązkowy toast na cześć Ojca Założyciela Tima Holtza (oby jego stemple się dobrze odbijały!) został spełniony herbatą czarną, owocową i kawą.
Po uprzątnięciu miejsca spotkania towarzyszki rozeszły się do domów, unosząc w dal wycinanki oraz długi.
Dokumentację fotograficzną oraz sprawozdanie sporządziła towarzyszka Michelle (podpis nieczytelny)

11 komentarzy:

Duża Mała Mi pisze...

Bosko było ;) Dzięki za spotkanie Dziewczynki i do zobaczenia za miesiąc. Michelle - genialna relacja :D Łajt popieram obiema rękami :)

cynka pisze...

genialna relacja!!!
:***

Dunia pisze...

I ja tam byłam. I kawę piłam :o)

Do zobaczonka za miesiąc!

SABRINAM pisze...

wow czyt. łoł super relacja ze spotkania uśmiałam się czytając opis odnośnie zakupów- sama prawda ale my Michellko jako zodiakalne bliźnięta skazane jesteśmy na to ,że podwójnie kasę wydajemy hihihi

Kasia pisze...

łał, ale fajne spotkanko i w takim dużym gronie :))) pozdrawiam :)

gooseberry pisze...

świetna relacja, zresztą jak zawsze :) już się nie mogę doczekać kolejnego spotkania ..

Boei pisze...

Było super, pozdrawiam:*

gaja pisze...

Fantastyczna relacja !!!!
Było bosko !!!!
Dziękuję !!!!

coco.nut pisze...

mój kubeczek robi karierę medialną :)

było świetnie, relacja cudna!!!

Oleander pisze...

Kurczę, zaopatrzę się we własny kubolek :) Bardzo dziękuję za przyjęcie. Obiecuję bardziej kreatywnie, mniej milcząco :)

Berberis pisze...

świetna relacja!!!!! Jakże się cieszę, że udało mi się dotrzeć :)) Miło było Was znów zobaczyć :)))