W komnatach kameralnie jak w kafejce. Komfortowe krzesła i siedziska. Komody i komplementowany kredens. Widok z okien piękny na kampanile i kaplice katedry.
Karmiono się karafkami kawy, kubkami herbatki, kubikami koktajli.
Konsumowano kaloryczne kołacze, karmelki, karpatki, keks z konfiturą, kokosanki i kandyzowane łakocie.
Po konsumcji - kiedy komplet kobietek w klubie - klasyczna konspiracyjna wymianka. Klan kontent z kosztownych i pięknych dekoracji: kurników, koszy, kwiatów, koronek, klatek, klipboardów i kalendarzy.
Okazjonalnie także wymianka książkowych zakładek.
Jak na karuzeli! Krotochwilna kompania kręci się na krzesłach, kotłuje kadrując.
Konsyderacje, kofesje, konwersacje.
Koncentracja...
...i komunikacja.
Konszachty i kooperacja.
Koneserki kontemplują książki.
Koniec konwentu. Konkretna konkluzja - konsensusem kolejne spotkanie koła. Kalkulacje korzystnego terminku w toku.
6 komentarzy:
:D :D :D!!!!!!!!
dzięki :****
Kuku :) Mam taki pomysł, żeby wrzucić też zdjęcia o przygotowanych na wymiankę rzeczach. Proszę więc autorki o przesłanie fotek wraz z krótkim opisem: kto zrobił, kto wylosował i kilka słów o każdej pracy :) Co Wy na to?
Michelko, z wieeeeeelką przyjemnością się Ciebie czyta!!!!!
uwielbiam:)))))))
cudny opis!!! żałuję, że byłam tak krótko :(((
Michelko jesteś nieoceniona!
Dziewczyny dzięki za spotkanie. Tak miło Was zobaczyć :o)
Fotka? Opis? Dzisiaj nie dam już rady, ale postaram się jutro.
Było super!!! Cieszę się, że mogłam się ponatychać i trochę poplotkować :)))
Prześlij komentarz